O mnie

Z wykształcenia magister inżynier ochrony środowiska. Fotografia jednak od zawsze była mi bliska. Pierwszy kurs fotograficzny ukończyłam na ostatnim roku studiów. Wtedy jednak nawet nie przyszłoby mi do głowy, żeby związać się z nią zawodowo. Znalazłam pracę w zawodzie. Później była przeprowadzka pod Olsztyn, nowa praca, budowa domu, upragniona ciąża. Wraz z narodzinami córki aparat stał się przedłużeniem mojej ręki. Po rocznym urlopie macierzyńskim poczułam jednak potrzebę dalszego rozwoju, musiałam zrobić coś dla siebie. I tak zapisałam się na pierwszy kurs w Akademii Fotografii Dziecięcej i przepadłam… W Akademii jestem już trzy lata i nadal mam zamiar rozwijać się w tym kierunku. Każdego dnia, kiedy naciskam spust migawki robię to co kocham…
fotograf olsztyn
Fot. Sebastian Rooth

Mam 31 lat i muszę przyznać, że po 30tce zaczęłam inwestować w siebie i chyba trochę też wierzyć. Postawiłam na marzenia, pasję, a strach schowałam do kieszeni. Dlatego też dziś możecie się spotkać że mną na sesji. Jestem wrażliwa, ambitna, ale lubię tez postawić na swoim. Uwielbiam naturę, kontakt z przyrodą i ze zwierzętami. Najlepiej odpoczywam w lesie. Nie lubię tłumów i zgiełku miasta. No dobra. Może tak na kilka dni w roku dla urozmaicenia, ale wracam wtedy na wieś i wiem, że tutaj jest moje miejsce.

Najbliższa memu sercu jest fotografia emocjonalna, naturalna, lifestylowa, dokumentalna, fotografia codzienności. Bo właśnie w tej codzienności kryje się najwięcej prawdziwych emocji, najwięcej Nas. Po prostu kocham fotografować prawdę. Dlatego zajmuję się głównie fotografią „pozastudyjną”, wówczas każda z sesji jest wyjątkowa i niepowtarzalna. Staram się, aby moje prace pokazywały prawdziwe uczucia, relacje, opowiadały historię, pokazywały to, czego w codziennym, zabieganym życiu często nie dostrzegamy. Pragnę zapisywać Waszą codzienność, wspólny czas bo to są właśnie te chwile, do których po latach tak chętnie wracamy. To z takich kadrów składa się nasze życie. Uwielbiam także plenery. Pory roku, dnia dają tyle wspaniałych możliwości. Tyle okazji do spacerów i wspólnej zabawy. Pozwalają odetchnąć od codzienności, przewietrzyć umysł i całkowicie skupić się na tym co jest tu i teraz. Dostrzec siebie.

sesja wiosenna

 

sesja wiosenna

 
Aktualnie odlatujące dzikie gęsi, babie lato, jesienne zachody słońca stwarzają cudowne okoliczności do zatrzymania w kadrze naszej historii rodzinnej…za rok będziemy już zupełnie inni.
 
 
Jeżeli Tobie również bliska jest fotografia naturalna zaproś mnie do siebie, a ja postaram się zatrzymać w kadrach to, czego sami często nie jesteście w stanie dostrzec.
 

Iza.